„The Rain” – recenzja serialu z Netflix. Koncept świetny. Wykonanie średnie. Ale sprawia frajdę!

„The Rain” – recenzja serialu z Netflix. Koncept świetny. Wykonanie średnie. Ale sprawia frajdę!Dlaczego zmienić? Ponieważ po zobaczeniu dwóch pierwszych epizodów mam bardzo rozchwiane uczucia na temat serii. „The Rain” zapowiadało się wyśmienicie. Szczególnie, że moje oczekiwania wobec serialu podsycił re-we-la-cyj-ny „Dark” prosto z Niemiec. Tym razem dano szansę Duńczykom, których pomysł na historię sci-fi wydaje się fantastyczny.
A co gdyby deszcz zamiast dawać życie, przynosiłby śmierć?

Zapowiedzi i zwiastuny pokazywały opowieść w stylu post-apo. Puste ulice, opuszczone budynki, zaniedbane miasta i życie w bunkrze. Ucieczka przed deszczem to jedyna szansa na przetrwanie, co pokazują nam już pierwsze sceny. Młoda dziewczyna zostaje wyciągnięta ze szkolnej sielanki przez ojca, który pakuje do auta całą rodzinę i pędzi autostradą uciekając przed deszczowymi chmurami. Nikomu nie tłumaczy do końca o co w tym wszystkim chodzi, jedynie matka dwójki głównych bohaterów zdaje się mieć minimalne pojęcie o tym, co się dzieje. Podoba mi się takie zawiązanie akcji – bez zbędnego przedłużania wskakujemy na głęboko wodę i od razu coś się dzieje. Jest groźnie, niebezpiecznie.
Wtedy jednak przychodzi czas na pierwszy zgrzyt – nie jestem pewien, czy wersje odcinków, które widziałem są ostateczną, finalną wersją, czy przed premierą jeszcze uda się coś poprawić, ale odniosłem wrażenie, że poskąpiono budżetu na ujęcia na autostradzie. Nie chciałbym zdradzać zbyt dużo, a i tak większość z Was domyśli się, że nasi bohaterowie będą mieć problemy z dotarcie do celu, dlatego zaznaczę jedynie, że sceny na drodze wypadają naprawdę słabo pod względem wizualnym.

źródło : http://antyweb.pl/the-rain-recenzja-koncept-swietny-wykonanie-srednie-ale-sprawia-frajde/

%d bloggers like this: