Co następne – toster z AI? Cała ta sztuczna inteligencja rozmienia się dziś na drobne

Co następne – toster z AI? Cała ta sztuczna inteligencja rozmienia się dziś na drobneZaliczyłem właśnie kolejne targi IFA w Berlinie i muszę przyznać, że ponownie wróciłem z nich trochę rozczarowany. Mam nawet wrażenie, że z każdym kolejnym rokiem impreza jest coraz słabsza – choć nie chodzi mi wcale o organizację (i tak nie ma nic gorszego niż niemieckie placówki tego typu gdzie próbujecie na szybko dojść do hali 6.3, a po drodze napotykacie na 3 pary zamkniętych drzwi i z mapą w ręku próbujecie dojść do niej drogą okrężną). Z roku na rok na IFA pojawia się coraz mniej ciekawych rzeczy – owszem, jest sporo sprzętów z różnych rynków, natomiast znów nie było niczego, co w mojej opinii mogłoby odmienić moją codzienność.
Ponownie producenci skupili się na sztucznej inteligencji implementowanej do elektroniki użytkowej i w dużej mierze rozumiem ten trend, choć mówiąc szczerze, nie bardzo czuję potrzebę by na chwilę obecna implementować ją w swoim domu. Wiecie, inteligentne oświetlenie, inteligentna pralka, lodówka, robot sprzątający (choć tych małych pracusiów uwielbiam). Zamysł jest prosty – inteligentny dom, który choć minimalnie będzie przypominał wizję przyszłości znaną z filmów science fiction. Różnica jest jednak taka, że w kinie widziałem człowieka witającego się z domowym asystentem robiącym wszystko za właściciela, a rzeczywistość to po prostu aplikacja na smartfona, która kieruje pralką z naklejką AI.

Sztuczna inteligencja to, sztuczna inteligencja tamto – dawno nie byłem na pokazie nowego smartfona, gdzie nie pojawiłoby się to określenie, niektórzy potrafią nawet napisać AI na obudowie. Ten superinteligentny algorytm zaimplementowany w kamerze smartfona rozpozna tysiąc pińcset – sto dziewięćset scenerii i tylko dzięki temu zrobi idealne zdjęcie. Oczywiście może być nawet budżetowcem za 800 złotych, AI musi być. Efekt jest jaki jest, ot bardziej lub mniej podbite kolory i informacja, że kwiatek jest kwiatkiem, a kotek kotkiem. Z drugiej strony zamek z piasku też jest zamkiem, choć raczej w nim nie zamieszkacie i nie przetrwa nawet oblężenia niedużej fali morskiej Bałtyku. Hasło “AI” lub “sztuczna inteligencja” sprzedaje produkt, nikt tak naprawdę nie zagłębia się w szczegóły.

Nie jest oczywiście tak, że nie doceniam starań. Kupiłem niedawno robota sprzątającego Xiaomi drugiej generacji i jestem zachwycony tym, jak inteligentnie sprząta moje mieszkanie. Choć muszę nadmienić, że porównuję go z iLife A4, który jeździł chaotycznie nie wiedząc tak naprawdę gdzie jest. Ale żeby od razu nazywać taki odkurzacz inteligentnym i zachwycać się jego AI? Takie równanie uwłacza androidom, które kiedyś staną się pewnie naszą przyszłością.
Toster w tytule nie jest przypadkowy. Bo skoro inteligentna może być pralka lub lodówka, to czemu nie opiekacz do chleba? Przecież algorytm może odpowiednio dostosować siłę grzewczą do umieszczonego w urządzeniu pieczywa. Skoro zrobi to sam, toster będzie inteligentny. Nie przesadzam, niedawno pisałem o inteligentnej sex-lalce jako przykładzie tego, że AI wkracza również do branży zabawek dla dorosłych. Jest też w branży porno, niedawno jeden z największych dostawców tego typu treści ogłosił, że będzie miał w ofercie podmianę twarzy w filmach, właśnie z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

źródło : https://antyweb.pl/ai-w-sprzetach-domowych/

%d bloggers like this: