Dlaczego nikt wcześniej tego nie zrobił. Takie czytanie książek ma spory potencjał

Dlaczego nikt wcześniej tego nie zrobił. Takie czytanie książek ma spory potencjałTaki pomysł przyszedł mi do głowy podczas lektury jednej z książek, którą przeniesiono na mały ekran, ale pamiętam, że myśl o czymś takim pojawiała się już wcześniej – w trakcie czytania książek, które zostały zekranizowane. Dlaczego? Bo wtedy po obejrzeniu filmu czy serialu zawsze mamy w głowie obraz postaci i lokalizacji, które widzieliśmy na ekranie i zdaje nam się, że słyszymy tę samą muzykę, która towarzyszyła konkretnym scenom. Te efekty audio mogłyby zbudować fajny klimat na czas lektury, ale skąd telefon, wieża czy głośnik miałyby wiedzieć, w którym momencie powinien zostać odegrany potrzebny utwór albo inny dźwięk?
Lubię słuchowiska i audibooki, ale nie zawsze odpowiadają mi głosy aktorów/lektora, ich interpretacja i tempo czytania. Bywa różnie, jednym słowem. Często wolę samemu śledzić wzrokiem tekst, dzięki czemu mogę zwolnić lub przyspieszyć lekturę czy przeczytać pewien fragment ponownie. Gdyby w trakcie lektury można było słuchać dopasowanych do scen lub rozdziałów efektów lub utworów muzycznych, to mogłoby to być ciekawym przeżyciem.
Czytaj na głos, a głośnik stworzy właściwą atmosferę

Google postanowiło połączyć siły z Disney’em, by zaproponować coś takiego swoim użytkownikom. Podczas czytania Coco, Trzech małych świnek, Alicji w Krainie Czarów, Toy Story 3 czy Piotrusia Pana z głośników Google Home będą rozbrzmiewać piosenki i efekty dźwiękowe dopasowane do wybranego fragmentu. Niezbędne jest jednak wcześniejsze aktywowanie nasłuchiwania („Hey Google, let’s read along with Disney”), a później czytanie książki na głos. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale jest to jakiś krok naprzód.
 
The post Dlaczego nikt wcześniej tego nie zrobił. Takie czytanie książek ma spory potencjał appeared first on AntyWeb.

źródło : https://antyweb.pl/google-disney-czytanie-na-glos-efekty/

%d bloggers like this: