Dłuższy czas z Nokia 8 Sirocco. Czy Finowie wrócili do pełni formy?

Dłuższy czas z Nokia 8 Sirocco. Czy Finowie wrócili do pełni formy?Dane techniczne Nokia 8 Sirocco:
5,5-calowy wyświetlacz pOLED o rozdzielczości Quad HD (2560 x 1440 pikseli), chroniony Gorilla Glass 5,
Qualcomm Snapdragon 835 (4 x Kryo 280 2,45 GHz i 4 x Kryo 280 1,9 GHz) z grafiką Adreno 540,
6 GB LPDDR4X RAM,
128 GB pamięci wbudowanej UFS 2.1,
Android 8.1 Oreo (Android One),
LTE kategorii 12,
WiFi 802.11 a/b/g/n/ac,
GPS, A-GPS, Glonass, Beidou,
NFC,
ANT+,
złącze USB typu C,
skaner linii papilarnych,
odporny na pył i wodę (certyfikat IP67)
aparat: 12 Mpix z f/1.7 i szerokokątnym obiektywem oraz 13 Mpix z f/2.6 i teleobiektywem, lampa doświetlająca w dwóch tonacjach,
kamerka 5 Mpix,
bateria 3260 mAh z szybkim ładowaniem oraz bezprzewodowym Qi,
wymiary: 140,93 x 72,97 x 7,5 mm,
waga: 178 gramów.
Cena w momencie publikacji: 3249 złotych. Dostępny w kolorze czarnym.
Sprzęt do testów dostarczył sklep x-kom. Dzięki ! 🙂
Współczynnik SAR:
dla głowy: 0,59 W/kg,
dla ciała: 1,54 W/kg.
Klasyczna pełna recenzja Nokii 8 Sirocco jest dostępna tutaj.
Kilka słów o obudowie
Nokia 8 Sirocco jest prawdziwą ucztą dla oczu. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem ten telefon na żywo powiedział cicho: wow. Wrażenie robi ta elegancka, prostota, minimalizm. To po prostu może się podobać, szczególnie że nawet klawisze głośności oraz zasilania nie zakłócają całej bryły i zostały schowane w ramce. Zdecydowanie to nie przeszkadza. Do tego obustronne zakrzywienia dodają telefonowi nowoczesności i podkreślają, że mamy do czynienia z produktem premium. Do tego szklano-aluminiowa konstrukcja sprawia świetne wrażenie. Jakość wykonania nie zawodzi, szkoda tylko że po dłuższym czasie na pleckach ujrzymy już sporo małych zarysowań, ale ta wada dotyczy większości smartfonów. Szkoda.

Zacząłem od pochwał, ale Finowie nie ustrzegli się kilku problemów. Warto tu też wspomnieć o szybko palcujących się pleckach, choć to stwierdzenie jest tu wręcz oczywiste. Znacznie gorzej wypada sam komfort trzymania smartfona. Po prostu Nokia 8 Sirocco ma za dużo zakrzywienia. Wygląda to podobnie do Samsunga Galaxy S6 Edge, gdzie ramka wbijała się w dłoń, ale potem Koreańczycy to naprawiali w kolejnych generacjach. Tymczasem tutaj ktoś chyba nie dostrzegł takiej potencjalnej wady. Można się do tego przyzwyczaić, ale od flagowca z 2018 roku za ponad 3 tysiące złotych trzeba oczekiwać jak najwięcej.
Pompeje

 
Na pewno przydaje się wytrzymałość sprzętu na spotkania z wodą. Przemywałem go, przeżył ze mną sesję fotograficzno-filmową w deszczu i dalej działa. Na dłuższą metę irytujący pozostaje też wystający moduł aparatu. Na szczęście dalej jest w stanie idealnym, ale sporadycznie można mieć co do tego pewne obawy. Cóż, projektanci postawili na piękno, a nie czysto ergonomię.
Nokia 8 Sirocco dba o wygląd
Ekran OLED był i jest jednym z największych atutów tego urządzenia. Oferuje świetne parametry oraz bardzo nasycone barwy, co nie zawsze jest przydatne. Przykładowo, oglądamy zdjęcia na wyświetlaczu i wyglądają naprawdę świetnie. Potem jednak dochodzimy do momentu prawdy przy zgrywaniu ich na komputer oraz oglądaniu już na monitorze. Rozumiem, że wyżej oceniane są zawsze tak żywe panele, jednak wolałbym mieć możliwość zobaczenia w galerii czegoś bardziej rzeczywistego.

Pozytywnie zaskakuje widoczność w pełnym słońcu. Nawet w mocnym, kampanijskim słońcu wszystko było idealnie widoczne, a refleksy na wyświetlaczu niewielkie – automatyczna regulacja jasności sprawdzała się znakomicie. Dopiero w takich warunkach ekstremalnych da się to sprawdzić.
San Marino, Monte Titano

 
Nie wszystko złoto, co się świeci. Niestety, nie do końca dopracowano krawędzie wyświetlacza. Po prostu czasami trzymając normalnie telefon i chcąc coś kliknąć, smartfon na to nie będzie reagował. Dlaczego? Ponieważ fragmentem dłoni będzie dotykać krańca wyświetlacza, co oprogramowanie błędnie interpretuje. Przy zwykłym korzystaniu można to łatwo uniknąć, jednak już przy fotografowaniu staje się to wyjątkowo irytujące. Wyciągamy Nokię, chcemy szybko zrobić czemuś zdjęcie, a tu nic. Dla porównania, w Huawei Mate 9 Pro czy Samsungach Galaxy S9+ podobnych problemów nie uświadczyłem. Mam nadzieję, że finalnie uda im się to zjawisko zminimalizować.
Szybko. Naprawdę dalej szybko
Większość telefonów zwalnia po miesiącu lub dwóch. Wtedy też zaczynają się pojawiać lagi, występują jakieś błędy w oprogramowaniu i tym podobne sytuacje, które to dopiero odsłaniają prawdziwe oblicze danego urządzenia. W przypadku Nokii 8 Sirocco nic się nie zmieniło. Dobra, raz sprzęt zawiesił się na kilka sekund, ale potem od razu wrócił do pełni sprawności. Muszę przyznać, że w kwestii szybkości i płynności pracy dokładnie tego oczekuje się od topowego urządzenia. Każdy program jest uruchamiany szybko, animacje cieszą oczy, a wielozadaniowość nie sprawia mu większych kłopotów. W tle możemy zostawić tyle aplikacji, ile tylko zapragniemy, nie powodując przy tym powolnego działania. Czysty system oraz Snapdragon 835 z 6 GB RAM robią robotę. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że będzie sprawował się tak wyśmienicie przez cały czas – w moim rankingu wygrywa on z iPhonem 8 Plus czy Samsungiem Galaxy S9+. Akurat tu widać za co płacimy. Nie gorzej prezentuje się skaner linii papilarnych – szkoda, że na pleckach, ale reaguje błyskawicznie na nasz opuszek.

Do tego często i szybko pojawiają się aktualizacje. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy to regularnie pojawiały się komunikaty z informacją o dostępności update’u. W przypadku ekosystemu Google to rzadkie zjawisko i sam program Android One wygląda teraz lepiej niż nawet jeszcze pół roku temu. Muszę jednak wspomnieć, że sporadycznie brakuje tu jakichś dodatkowych funkcji. Mamy te tylko wbudowane w system i prosi się tu aż o jakieś dodatkowe gesty, nawet te zbliżone do tych z Motoroli, które to znacznie uprzyjemniają korzystanie. Tu brakuje czegoś specjalnego od Nokii.

Florencja

 
Multimedia na odpowiednim poziomie
Głośnik multimedialny nie równa się może systemom stereo, ale i tak zapewnia bardzo przyjemne doznania płynące z słuchania muzyki. Na pewno też świetnie sprawdza się do rozmów. W ogóle Nokia 8 Sirocco to dopracowany telefon, przez który chce się rozmawiać i szybko będzie doceniać się wysoką jakość rozmów oraz brak problemów z zasięgiem. Nie brakuje tu też NFC do płatności zbliżeniowych, systemy nawigacji szybko ustalają nasze położenie (bez internetu), a Bluetooth 5.0 i dwuzakresowe WiFi są jedynie wisienkami na torcie.

Jak z kolei wyglądają fotograficzne możliwości? Przednia kamerka jest poprawna. Miewa problem z HDR-em, często lubi prześwietlić kadry i w tym segmencie powinien pojawić się znacznie lepszy sensor – tu niektóre średniaki wygrałyby z tym modelem. Nawet Nokia 7 Plus wygrywa z 8 Sirocco. Za to główny aparat ma spory potencjał. Fotografiom nie brakuje szczegółów, odpowiedniej rozpiętości tonalnej, a HDR uruchamia się zawsze wtedy, kiedy trzeba. Szybko ostrzy i błyskawicznie zapisuje fotografie. To wszystko prezentuje się bardzo dobrze. Problem polega jednak na tym, że Huawei P20 Pro czy Samsung Galaxy S9 radzą sobie nieco lepiej w porównywalnych warunkach, ale widać progres z aktualizacji na aktualizację w Nokii. Po zmroku fiński superflagowiec sprawdza się satysfakcjonująco, jednak wydaje mi się, że stać go na jeszcze więcej. Podwójny aparat i optyka Zeissa po coś są.
Warto tu wspomnieć też o trybie rozmazania tła na żywo. Działa ona poprawnie i pozwala wykonywać zdjęcia portretowe, ale nie zawsze będą one wyglądać zgodnie z oczekiwaniami. Tu Nokia musi jeszcze trochę poprawić.

Wenecja, widok z dzwonnicy Świętego Marka

 
Bardzo przydaje się tu tryb manualny. Panoramy wykonuje bez zająknięcia i są pełne detali, co wcale nie jest oczywiste. Filmy mogą być nagrywane w maksymalnej rozdzielczości Ultra HD przy 30 klatkach na sekundę i wyglądają bardzo dobrze. Dodając do tego najlepszą dostępną w telefonach jakość nagrywanego dźwięku, otrzymujemy bardzo dobry sprzęt dla osób dużo nagrywających wideo. Śmiało może zastąpić osobną kamerę czy aparat na wakacjach.

Wyspa Capri, widok z ogrodów Augusta

 
Pokaz mody, a nie pokaz możliwości
Na koniec pozostaje coś jeszcze wspomnieć o baterii 3260 mAh. Można ją bardzo szybko naładować, także indukcyjnie, ale oferuje przeciętne czasy pracy. Muszę jednak przyznać, że telefon wytrzymał cały dzień robienia zdjęć i nagrywania filmów, a także krótkie sprawdzenie, co się działo na świecie. Przy bardziej tradycyjnym użytkowaniu, tj. z ciągle włączonym LTE, synchronizacją maili oraz kont w portalach społecznościowych, kilkoma rozmowami, uzyskiwałem rezultaty na włączonym ekranie od 3 do 5 godzin. Na dzień wystarczy.

Klasztor benedyktynów na Monte Cassino

 
Nokia 8 Sirocco jest przepięknym smartfonem, którego bym nie kupił. Moim zdaniem stanowi swoiste dzieło sztuki oraz pokaz możliwości projektantów marki, ale w kilku obszarach nie dowodzi swojej wysokiej ceny. Na pewno jednak pozostawia po sobie pozytywne wrażenie, pokazując, że Finowie starają się choć trochę wyróżnić na tle rywali. To trzeba docenić.

The post Dłuższy czas z Nokia 8 Sirocco. Czy Finowie wrócili do pełni formy? appeared first on AntyWeb.

źródło : https://antyweb.pl/nokia-8-sirocco-recenzja-test-po-dluzszym-czasie/

%d bloggers like this: