Inteligentny termostat nie musi być drogi, sprawdzamy kilka popularnych modeli

Inteligentny termostat nie musi być drogi, sprawdzamy kilka popularnych modeliPo pierwsze warto zaznaczyć, że inteligentne termostaty nie wszędzie się sprawdzą. Są świetnym rozwiązaniem szczególnie w blokach, gdzie mamy jakiś centralny system ogrzewania i tylko od ustawienia naszych zaworów zależy ile tego ciepła zużyjemy. W domach gdzie zazwyczaj za ogrzewanie odpowiada własny piec nie zawsze ma to sens. Te gazowe mają centralny termostat, na którym możemy ustawić żądaną temperaturę i to piec będzie nam dogrzewał dom w razie potrzeby. W przypadku pieców na paliwo stałe sami musimy je rozpalić, wtedy gdy temperatura w domu spadnie poniżej tej komfortowej.
W moim przypadku chodzi o mieszkanie w bloku, a rozeznanie na temat różnych rozwiązań robiłem już od kilku miesięcy. Ostatecznie do testów trafiły trzy różne modele, które testowałem o listopada, więc udało się już wyrobić sobie pewną opinię na ich temat. Nie ma się też co oszukiwać, inteligentny termostat to przede wszystkim wygoda. Raczej trudno oczekiwać, aby w jakimś sensownym czasie koszt ich zakupu zwrócił się z racji mniejszych rachunków za ogrzewanie. Dlatego też celowałem raczej w tańsze rozwiązania firm CasaControl oraz Eqiva. Nadarzyła się też jednak okazja aby przetestować system Netatmo, dlatego nie mogłem odmówić sobie porównania.
Nie wszystkie takie inteligentne jak je opisują
Niestety nie wszystkie rozwiązania cyfrowe można nazwać inteligentnymi. Zazwyczaj możliwości są ściśle powiązane z ceną urządzenia, ale rozstrzał potrafi być bardzo duży. Najtańszy z testowanych termostatów kosztuje niespełna 40 PLN, co jest ceną na poziomie zwykłej „analogowej” głowicy. Najdroższe jest oczywiście rozwiązanie Netatmo, gdzie sam termostat to wydatek około 350 PLN, ale aby w pełni wykorzystać jego możliwości potrzebna jest jeszcze stacja pośrednicząca, która też swoje kosztuje. Poniżej postaram się odpowiedzieć na pytanie czy warto ten wydatek ponieść.
Głowica CasaControl
Głowice CasaControl zainteresowały mnie głównie ze względu na cenę. Koszt jednej to wspominane powyżej 40 PLN, a dodatkowo za podobną kwotę można dokupić panel sterujący. Niestety tę niską cenę widać już na pierwszy rzut oka. Głowica jest bardzo duża, wygląda topornie i wykonane została z kremowego plastiku, który przypomina mi obudowy komputerowe sprzed 15 lat ;-). Jej obsługa nie jest za to skomplikowana, dokonujemy jej przy pomocy przycisku na górze oraz pokrętła. Z drugiej strony dokładne zaprogramowanie planu dobowego wymaga sporej cierpliwości, a jeśli takich głowic chcemy skonfigurować 4 czy 5 to robi się z tego spory problem.

Termostat zasilany jest przy pomocy dwóch baterii AA, które niestety nie zostały dołączone przez producenta (oszczędność na każdym kroku…). Ich montaż nie powinien nikomu nastręczać trudności. Gdy tylko pojawi się zasilanie, głowica rozpoczyna proces kalibracji. Do wyboru mamy 4 temperatury – komfortową, półkomfortową, ekonomiczną oraz antyzamrożeniową. Później można się między nimi łatwo przełączać i regulować przy udziale wbudowanego wyświetlacza. Pełnie możliwości zyskamy jednak dopiero z dodatkowym programatorem, z którym każdy termostat komunikuje się na falach 2.4 GHz, czyli w dosyć zatłoczonym paśmie.

Sam programator też nie wygląda jakoś nadzwyczajnie. Można go postawić na stole/półce albo zamocować na ścianie. Jego największą wadą jest jednak fakt, że współpracuje maksymalnie z 3 głowicami naraz. W większych mieszkaniach może to być problematyczne. Sam proces programowania też nie należy do najprzyjemniejszych i intuicyjnych. Przeczytałem instrukcję chyba z 5 razy zanim udało mi się wreszcie wszystko ustawić tak jak bym chciał.

Jeśli chodzi o montaż termostatów na grzejnikach, to domyślnie korzystają z pierścienia pasującego na zawór 30×1.5, który jest chyba najbardziej popularny w Polsce. W zestawie znalazły się też przejściówki na zawory firmy Danfoss typu RA/RAV/RAVL. W tym pierwszym przypadku montaż sprowadza się do odkręcenia starego termostatu i przykręcenia nowego, można to zrobić nawet bez narzędzi.
Największą wadą tego rozwiązania, poza skomplikowaną konfiguracją i ograniczeniem sterownika do 3 zaworów, jest głośna praca mechanizmu regulującego otwarcie zaworu. Głowica jest dosyć głośna, wydaje niezbyt przyjemny dźwięk i często reguluje stopień otwarcia, co czasami potrafi być irytujące. Z drugiej strony zestaw składający się z trzech termostatów i sterownika kosztuje ~170 PLN, czyli połowę tego co trzeba wydać na jeden termostat Netatmo.
Eqiva eQ-3 Bluetooth (CC-RT-BLE-EQ)
Drugie testowane rozwiązanie to produkt firmy Eqiva, dokładnie model eQ-3 wyposażony w moduł Bluetooth, pozwalający na sterowanie i programowanie przy pomocy dedykowanej aplikacji. To rozwiązanie jest już wyraźnie droższe niż CasaControl, średnio tego typu termostat kosztuje w Polsce około 90 PLN, wersja bez BT to wydatek około 60 PLN. Warto jednak śledzić niemiecki Amazon, gdzie nawet teraz model ten można kupić za niespełna 16 euro (z polskim VAT), a wersje bez BT za około 10 euro. To już całkiem dobra cena, szczególnie biorąc pod uwagę możliwości. Ale o tym za chwilę.

Sam termostat moim skromnym zdaniem wygląda już znacznie lepiej, wykonany został z białego i przyjemnego w dotyku plastiku. Jest przy tym wyraźnie mniejszy i bardziej obły, co sprawia, że również lepiej prezentuje się na grzejniku. Na froncie znajduje się sporych rozmiarów wyświetlacz, a sterowanie odbywa się albo przy pomocy dołączonej aplikacji, albo poprzez przyciski i pokrętło widoczne na froncie. Eqiva nie poskąpiła na baterie, co też należy uznać za zaletę. Wymiana tychże baterii nikomu nie powinna nastręczać problemów, podobnie jak montaż na grzejniku.

Podobnie jak w przypadku poprzedniego termostatu, także tutaj standardowo mamy nakrętkę 30×1.5, która jest najczęściej spotykana. W zestawie znalazły się też specjalne adaptery dla zaworów Danfoss (RA/RAV/RAVL), więc dla szerokiego grona osób montaż będzie bardzo prosty. Po założeniu urządzenia na zawór i włożeniu baterii ustawiamy datę i godzinę, później następuje kalibracja, która polega na przejściu całego zakresu trzpienia sterującego od otwartego do zamkniętego zaworu. W kolejnym kroku możemy już sparować termostat z aplikacją na smartfonie albo zaprogramować go przy użyciu pokrętła i przycisków na obudowie.

Aplikacja calor BT Eqiva
Aplikacja calor BT dostępna jest oczywiście za darmo i pomimo tego, że nie ma najlepszych ocen w sklepie Google Play, to u mnie spisywała się bardzo dobrze. Nie miałem żadnych problemów z jej działaniem czy połączeniem z telefonem poprzez Bluetooth, a korzystam z tych termostatów już ponad 2 miesiące. Parowanie z telefonem jest dziecinnie proste, wciskamy przycisk na termostacie i dodajemy nowe urządzenie w aplikacji, po chwili zostaniemy poproszeni o wpisanie kodu z wyświetlacza i przypisanie termostatu do określonego pomieszczenia. Aplikacja pozwala na skonfigurowanie do 10 pomieszczeń, a dla każdego z nich do 5 termostatów, które mogą działać wedle stworzonego schematu.

źródło : https://antyweb.pl/inteligentny-termostat-nie-musi-byc-drogi-sprawdzamy-kilka-popularnych-modeli/

%d bloggers like this: