Można nie lubić Apple, ale trzeba im przyznać jedno: znają się na technologicznych rewolucjach

Można nie lubić Apple, ale trzeba im przyznać jedno: znają się na technologicznych rewolucjachApple zawsze rozgrzeje publiczność
Trzeba przyznać, że Amerykanie potrafią zainteresować ludzi. Nie tylko chodzi tu o same produkty i wszystkie nowości w nich zawarte, ale całą wytworzoną otoczkę wokół nich oraz powód sprzeczek zarówno na żywo, jak i w sieci. Tu porównania oraz kłótnie o wyższości iOS nad Androidem lub macOS nad Windowsem i przeciwnie mogłyby trwać w nieskończoność.
Sama firma z Cupertino przeżywa teraz okres swojej świetności. Pod względem zysków nie mają sobie równych, choć w tym wszystkim nieco zatraciły się pewne ich wewnętrzne zasady. Tablet z rysikiem, z którego Jobs się śmiał? Urządzenie mobilne z ekranem o przekątnej powyżej 5 cali? Kiedyś nie do pomyślenia, ale w sumie teraz podchodzą do wszystkiego na biznesowo. W końcu nie da się odpuścić walki w tak szybko rosnącym segmencie, jakim są obecnie duże smartfony.
Rewolucje potrzebne od zaraz
Jeszcze najnowszy iPhone X wprowadził niezbędny powiew świeżości. Ekran z wcięciem, pokrywający prawie cały przód, topowe podzespoły oraz zaawansowany system Face ID spokojnie wystarczyły, aby stał się hitem sprzedaży i wzorem dla niezliczonej liczby innych telefonów. Tu ten producent pokazał klasę, mimo że pod względem ceny dziesiątka należała do najdroższych.

Od jakiegoś czas dochodzą do nas informacje o zaawansowanych pracach nad wdrożeniem sprzętu AR przez Apple. Na razie ta branża radzi sobie przeciętnie i w sumie daleko jej do sukcesu, głównie przez brak odpowiednich aplikacji, choć Google stara się jak może. Po cichu liczę, że wejście rywala z Cupertino ożywi tą część rynku
Odnośnie nowych iPhone’ów na ten rok wiemy całkiem sporo, a chyba tu najważniejsza pozostaje informacja, że na rewolucję poczekamy jeszcze do 2019 roku. Wtedy też zawita aparat wykrywający głębię obrazu, o którym już pisaliśmy kiedyś. Tu jednak warto nieco rozbudować ten wątek. Mianowicie również z przodu pojawią się takie sensory, przetwarzające wszystko na trójwymiarowe obiekty, a takie rozwiązanie pozwoliłoby nawet na pozbycie się czujnika zbliżeniowego. ARKit w obecnej postaci to jedynie preludium.
Bezdotykowa obsługa? Tak, tego chcę
Apple ma jednak zamiar z wykorzystaniem tej technologii poprawić immersję użytkowników w grach, w których to moglibyśmy wchodzić w interakcje z różnymi przedmiotami. Także w przypadku sklepów internetowych otwiera to wiele możliwości. Na koniec zostaje wspomnienie o samym systemie, gdzie bezdotykowa obsługa stanowiłaby kamień milowy w historii smartfonów.

iPhone X i iOS 11 postawiły na obsługę gestami, którą to jednak kojarzymy z wielu starszych urządzeń. Nagle Google sobie o tym przypomniało i chciało nie być gorsze, wprowadzając ten sposób nawigacji do Androida 9.0 Pie. Jeżeli jednak Apple pójdzie o krok dalej i postawi na rozwiązanie opierające się o AR, wówczas konkurencja naprawdę może mieć problem. Akurat patrząc na większość autorskich koncepcji Face ID, obawiam się nieco, jakby wyglądała w Androidzie bezdotykowa obsługa. Mnie sama koncepcja jak najbardziej przekonuje, ponieważ znacząco by ułatwiła korzystanie.
źródło: Phone Arena
The post Można nie lubić Apple, ale trzeba im przyznać jedno: znają się na technologicznych rewolucjach appeared first on AntyWeb.

źródło : https://antyweb.pl/apple-wprowadzi-rewolucje-bezdotykowa-obsluga/

%d bloggers like this: