Na Okęciu bezkrólewie. Będzie “dobra zmiana”?

Na Okęciu bezkrólewie. Będzie “dobra zmiana”?Pogłoska się ziszcza. A jednak
O tym, że firma kurierska UPS będzie chciała definitywnie wycofać MD-11F ze stołecznego lotniska, było wiadomo nie od dziś. Praktycznie od wielu miesięcy pojawiały się pogłoski o mającej nastąpić wnet zmianie, niektóre z nich były ponoć nawet “potwierdzone”. Po czym w kolejnym tygodniu, we wtorek znów pojawiał się na warszawskim niebie “Król”, niewiele robiąc sobie z tych dworskich knowań o jego spodziewanym odejściu.
Przez pierwsze lata MD-11F był największym samolotem goszczącym na Okęciu, potem jednak został zdetronizowany przez emirackiego Boeinga 777-300ER. Nic to, miano “Króla” bowiem zachował i nikt nie śmiał tak nazywać arabskiego “Triple Seven”. W efekcie doniesienia o zmianie, tym razem już “pewnej”, zaczęto traktować z dystansem. Podobnie jako zapowiedzi o wprowadzeniu Airbusa A380 do regularnych połączeń obsługujących Okęcie. Ten stan nie mógł jednak trwać wiecznie – MD-11F w barwach UPS to leciwe maszyny z blisko trzydziestoletnim stażem, należące konstrukcyjnie do zupełnie innej epoki. Obciążające środowisko w sposób dzisiaj już nieakceptowalny, bowiem jedynie garstka fanów może czerpać radość z huku “królewskich” silników. W obowiązującym warszawskie lotnisko systemie zliczania hałasu “Quota Count” MD-11F otrzymał ponad sześć punktów, podczas gdy większy od niego A380 nie więcej niż cztery.
Quad – tri – twin. Mniej silników znaczy lepiej
Historii McDonnella Douglasa MD-11F poświęciliśmy przed rokiem osobny artykuł, podsumowujący 10-lecie jego operacji na stołecznym lotnisku. Krótko rzecz ujmując, ten świetny samolot nie trafił w swój czas. Skonstruowana wtedy maszyna imponowała nowatorskimi rozwiązaniami, które dopiero później stały się standardem. “Szklany kokpit” polegający na zastąpieniu większości mechanicznego instrumentarium elektronicznymi wyświetlaczami sterowanymi komputerowo. Dwuosobowa załoga bez niepotrzebnego już mechanika pokładowego. Szerokie zastosowanie kompozytów i zamontowanie na końcach skrzydeł tzw. wingletów, dzięki czemu nie trzeba było zwiększać rozpiętości płatów, co utrudniałoby manewrowanie w portach lotniczych.

źródło : https://antyweb.pl/na-okeciu-bezkrolewie-czy-bedzie-dobra-zmiana/

%d bloggers like this: