Najlepsze smartfony na rynku. Jaki flagowiec wybrać?

Najlepsze smartfony na rynku. Jaki flagowiec wybrać?
Apple iPhone 8
Zasłużyłem na miejsce w zestawieniu z uwagi na ekran. Wszystko jasno wskazuje na to, że Apple zrezygnuje wkrótce z oferowania mniejszych flagowców i dla klientów zainteresowanych takimi produktami zostanie seria SE. iPhone 8 da się obsługiwać wygodnie jedną dłonią, a przy tym oferuje mocne podzespoły, udowadniając, że kompaktowe wymiary w niczym nie przeszkadzają.

Szkoda tylko, że firma nie dała tu podwójnego aparatu czy większej baterii. W zamian jednak dysponuje on Touch ID, iOS, kamerką FaceTime 7 Mpix oraz dobrym wyświetlaczem Retina o rozdzielczości 1334 x 750 pikseli. W swojej kategorii to rozsądny wybór.
Apple iPhone X
Na wstępie mogę napisać, że to najlepszy wybór dla osób, poszukujących flagowca z iOS, ponieważ nie ma jakiejkolwiek konkurencji. Jednocześnie wypada on znakomicie nawet na tle rywali z Androidem, ale wszystko po kolei. Przede wszystkim potrafi zachwycić swoim wyglądem. On to też spopularyzował wcięciem w wyświetlaczu oraz skanery rozpoznawania twarzy – zastosowane tu Face ID pozostaje technicznym majstersztykiem. Szkoda jednak, że nie pojawił się tu skaner linii papilarnych.

Telefon ten wyróżnia się także świetnym działaniem, obsługą gestami oraz dopracowanym podwójnym aparatem. Pod względem jakości zdjęć nie jest liderem, ale aplikacja wypada na tyle prosto pod względem obsługi, że każdy uzyska z tym smartfonem znakomite efekty. Klasą samą w sobie pozostaje tryb portretowy. Zaskakująco dobrze trzyma również na baterii, udowadniając, że same mAh nie zawsze są decydujące. Moim zdaniem świetny model. Jeżeli jednak nie interesuje Was ekran z wcięciem, wówczas macie prawie to samo w iPhonie 8 lub 8 Plus.

Asus Zenfone 5Z
Tajwańczycy udowadniają, że znają się na rzeczy, jeżeli chodzi o urządzenia mobilne z dowolnej półki. Asus Zenfone 5Z do tego nie kosztuje zbyt wiele, patrząc na jego podzespoły oraz wygląd. Cóż, teraz w segmencie bardziej przystępnych cenowo high-endów robi się naprawdę ciekawie. Ekran Super LCD+ o przekątnej 6,2 cala i rozdzielczości Full HD ma wcięcie, urządzenie działa dzięki najmocniejszemu Snapdragonowi 845, nie brakuje też mu akompaniamentu 6 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej.

Zenfone 5Z wyróżnia się również dwoma głośnikami stereo i wsparciem dla plików Hi-Res oraz technologii DTS Headphone:X. Asus rzeczywiście chce popisywać się na polu audio. Dalej należy wspomnieć o podwójnym aparacie – pierwszy z nich ma 12 Mpix, f/1.8, optyczną stabilizację obrazu, a drugi szerokokątny obiektyw o kącie widzenia 120 stopni. Uzupełnia je funkcjonalne oprogramowanie z licznymi trybami dodatkowymi. W szklano-aluminiowej obudowie umieszczono również baterię 3300 mAh z szybkim ładowaniem. Całością zarządza Android Oreo, jednak uzupełnia je autorska nakładka, która jest praktyczna, choć jej wygląd nie każdemu przypadnie do gustu.
Google Pixel 2 XL
Produkt prosto od Google. To czyni go wyjątkowym, ale z drugiej strony trudno stwierdzić, że ta firma ma na swoim koncie jakieś wybitne osiągnięcia jako twórca hardware;u. Trzeba jednak przyznać, że ich high-end potrafi przykuć uwagę. Mnie osobiście zaskakuje nadal wybitny pojedynczy aparat główny 12,2 Mpix, którego możliwości zaskoczą wiele osób, a największa zasługa w tym dopracowanego oprogramowania. Tryb portretowy czy HDR+ doskonale tego dowodzą i pokazują, że podwójny aparat nie jest niczym koniecznym do dobrych jakościowo fotografii.

Co więcej, model ten prezentuje najlepszą możliwą kulturę pracy. Snapdragon 835 z 4 GB RAM oraz czystym system to połączenie piekielnie szybkie, które dopiero pozwala mówić o szybkości i płynności działania. Patrząc na całokształt, to świetny smartfon, choć pierwsze partie, niestety, były przepełnione wadami fabrycznymi, a ekran OLED od LG wypada gorzej niż te w konkurencji.
HTC U12+
HTC nie przeżywa teraz rozkwitu. Na ich smartfony z niskiej i średniej półki można narzekać, jednak w kwestii flagowców HTC zna się na rzeczy i potrafi dopracować swoje flagowce do perfekcji. Ich najnowsze dziecko oferuje duży, 5,99-calowy ekran Super LCD o rozdzielczości QHD+, procesor Snapdragon 845 i 6 GB RAM oraz 64 GB pamięci wbudowanej. Od strony czysto technicznej to prawdziwie najwyższa półka i co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Naturalnie obudowa jest wytrzymała na zanurzenia w wodzie, a jeden z wariantów oferuje przezroczyste plecki (widoczne na zdjęciu poniżej).

Z tyłu zagościł moduł z podwójnym aparatem: 12 Mpix z f/1.75 i szerokokątnym obiektywem oraz 16 Mpix z f/2.6 i teleobiektywem. W kwestii zdjęć to jeden z najlepszych smartfonów, więc to dobra propozycja, jeżeli oczekujecie świetnych fotografii w każdych warunkach. Warto tu jeszcze wspomnieć o baterii 3500 mAh czy wysokiej jakości dźwięku, pozostającej wręcz synonimem HTC i tu nie jest inaczej. Fanom seflie przypadnie do gustu z kolei podwójna kamerka 2 x 8 Mpix. HTC U12+ ma jeszcze asa w rękawie: Edge Sense, czyli aktywne krawędzie, pozwala na aktywowanie zdefiniowanych wcześniej funkcji czy włączanie aplikacji poprzez ściskanie sprzętu. Brzmi to dziwnie, jednak można się do tego bardzo szybko przyzwyczaić i docenić. Moim zdaniem może to być bardzo niedoceniany produkt.
Huawei Mate 10 Pro
Topowy model, na prezentacji którego sporo czasu poświęcono zastosowanemu w nim procesorowi oraz jego możliwościom, jeżeli chodzi o aplikacje ze sztuczną inteligencją. Kirin 970, bo o nim mowa, to układ bez wątpienia rewelacyjny. Z perspektywy użytkownika ważniejsze są jednak pozostałe komponenty tego udanego produktu.

Przede wszystkim chodzi tu o wygląd, za który dostał nagrodę iF Design Award 2018, oraz baterię 4000 mAh, pozwalającą używać telefonu bezstresowo i bez ograniczeń nawet przez cały jeden dzień. Niestety, wśród smartfonów wcale to nie jest oczywiste. Nie zabrakło również podwójnego aparatu z jasną przysłoną f/1.6 i skanera linii papilarnych. Obecnie po wszystkich aktualizacja oprogramowania rozwinął skrzydła i pozostaje świetnym telefonem dla sektora biznesowego.

Huawei P20 Pro
To przykład flagowca, w którym postawiono na bezkompromisową wydajność oraz wybitne podzespoły. Z tyłu ujrzymy jego element charakterystyczny, czyli potrójny aparat 40 + 24 + 8 Mpix oraz optyką Leici, co przekłada się na rewelacyjną jakość zdjęć. Na chwilę obecną po zmroku staje się on liderem rynku mobilnej fotografii. Dla fanów selfie jest z kolei kamerka 24 Mpix.

Szklano-aluminiowa obudowa cechuje się połyskiem, w wybranych wariantach będzie on nawet wielokolorowy. Na żywo wygląda to zjawiskowo i skutecznie przykuwa uwagę – podobnie sprawa wygląda z wcięciem w ekranie. Nie do końca jestem zwolennikiem tego rozwiązania, ale Huawei na nie tu się zdecydował i wygląda na dopracowany element całości. Pochwalić go trzeba także za Kirina 970 z dedykowanym chipem NPU pod zadania wykorzystujące sztuczną inteligencję oraz sporą baterię 4000 mAh.
LG G7 ThinQ
Niektóre smartfony mają to do siebie, że trudno je opisać w sposób ciekawy, taki, aby było wiadomo od razu, o jakim telefonie mowa. LG G7 ThinQ jest flagowcem dyskretnym. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, jednak nie da się mu też zarzucić żadnych braków. Ot, taki klasowy prymus. Prezentuje się elegancko, a wcięcie w świetnym ekranie MLCD+ można w każdej chwili wyłączyć. To się naprawdę ceni.

Nie sposób tu zapomnieć o podwójnym aparacie, aczkolwiek drugi szerokokątny obiektyw ma kąt widzenia równy 107 stopni, a to wcale nie tak dużo. Dla przypomnienia, G6 „widział” o 15 stopni szerzej. Dalej warto wspomnieć o Snapdragnie 845, 4 GB RAM, a ostatnio wydana aktualizacja pozwala na nagrywanie filmów 4K w 60 klatkach na sekundę. Bardzo dobrze, że producent stara się powiększać możliwości swojego topowego modelu. Pojawiły się tu także 32-bitowy przetwornik audio wspierający DTS:X Headphone, wodoodporna obudowa ze szkła oraz aluminium spełniająca też militarną normę MIL STD810G, a także bateria 3000 mAh z szybkim ładowaniem. Szkoda tylko, że Koreańczycy wycenili to na ponad 3000 złotych… Nadzieja w spadkach cen oraz rynku wtórnym.
LG V30
Smartfon, który już doczekał się odświeżonej wersji, V30S ThinQ, a wkrótce być może pojawi się jeszcze V35 ThinQ, nie wprowadzający wielu nowości. To doskonale potwierdza, że mamy do czynienia z dopracowaną konstrukcją. Jego atutem pozostaje wbudowany chip audio Quad DAC. Pod względem jakości oferowanego dźwięku nie ma sobie równych – nie bez powodu telefon sygnowany jest dodatkowo logo Bang&Olufsen.

Za świetną jakość zdjęć odpowiadają aparaty 16 i 13 Mpix. Producent przygotował tu nawet specjalny tryb do nagrywania filmów, więc to zdecydowanie dobra propozycja dla amatorów wideo lub fotografii. W aluminiowej obudowie pojawił się jeszcze Snapdragon 835, 4 GB RAM, 64 GB pamięci wbudowanej oraz bateria 3300 mAh z szybkim ładowaniem, a sama konstrukcja spełnia militarne normy wytrzymałości. Wisienką na torcie pozostają funkcje wykorzystujące algorytmy uczenia maszynowego. Moim zdaniem to nadal świetny wybór i dziwne, że nie cieszy się większą popularnością. Jedynym elementem, wypadającym gorzej niż u rywali, jest 6-calowy ekran POLED o rozdzielczości Quad HD+, a tą wadę łączy z Pixelem 2 XL.
Nokia 8 Scirocco
Urządzenie, które powoli wchodzi do sprzedaży, ale już warto o nim coś powiedzieć. Przede wszystkim należy do serii Android One. Oznacza to czysty system oraz pewne aktualizacje – w tej kategorii to niestety nadal nie jest nic oczywistego. Do tego oferuje podwójny aparat główny 12 + 13 Mpix z optyką Zeissa. Społeczność udowodniła już spore możliwości tego połączenia, więc pozostaje liczyć, że finalne egzemplarze pozwolą Nokii odzyskać miano fotograficznego producenta.

Nie brakuje w nim Snapdragona 835, 6 GB RAM, a obraz będzie wyświetlany na obustronnie zakrzywionym wyświetlaczu AMOLED o przekątnej 5,5 cala, rozdzielczości QHD oraz standardowych proporcjach 16:9. Moim zdaniem to elegancki wybór dla osób, ceniących przede wszystkim prostotę i niezawodność w telefonie. Co więcej, firma chwali się tu technologią OZO Audio, pozwalającą nagrywać dźwięk w zdecydowanie wyższej jakości.

Samsung Galaxy Note 8
Teoretycznie sprzęt stworzony pod kątem klientów biznesowych. Jego atutem jest nie tylko wysoka jakość wykonania oraz wygląd, ale również wybitna specyfikacja. Ośmiordzeniowy procesor Exynos 8895 z 6 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej stanowią na tyle wydajną mieszankę, że nie ma aplikacji, które stanowiłyby dla niego problem.

Paradoksalnie to oprogramowanie jest jego mocną stroną. Android wzbogacony o nakładkę Samsunga okazuje się być funkcjonalnym oraz rozbudowanym narzędziem, które po prostu ułatwia wymiernie pracę oraz daje szybki dostęp do używanych na co dzień funkcji. Całość rzeczywiście prezentuje się bardzo dobrze. Wyróżnikiem serii Note pozostaje naturalnie rysik S-Pen. W sumie jeżeli choć raz spodoba nam się ten stylus, to już nigdy nie będziemy chcieli posiadać zwykłego telefonu i piszę to z własnego doświadczenia. Ten dodatek to poważny argument za jego wyborem. Oprócz fenomenalnego ekranu Super AMOLED i dopracowanych aparatów. Gdyby jeszcze ta bateria była większa…

Samsung Galaxy S9 Plus
Nowsza propozycja i, podobnie jak większość w tym zestawieniu, pochodzi z tego roku. Trzeba przyznać, że stanowi ona udane rozwinięcie koncepcji poprzednika i poprawia wybrane elementy, choć trudno to nazwać gruntownymi modernizacjami. Zresztą trudno byłoby coś w nim jeszcze poprawiać. Nawet same funkcje zakrzywionego ekranu sprawdzają się świetnie od co najmniej roku, a pracować nad nimi zaczęto jeszcze w 2014 roku w Galaxy Note Edge.

Największą ciekawostką jest bez wątpienia podwójny aparat główny z regulowaną przysłoną. Może wynosić f/1.5 lub f/2.4 – być może takie rozwiązanie zostanie spopularyzowane w ciągu kolejnych lat. Galaxy S9 Plus to przykład nudnego, do bólu poprawnego flagowca, który nie ma poważnych wad. Działa błyskawicznie, przyjemnie się z niego korzysta, zawsze pracuje stabilnie, a pod względem multimediów robi wrażenie. Niezależnie, czy mówimy o zdjęciach i filmach w 960 klatkach na sekundę czy muzyce z głośników stereo.

Sony Xperia XZ2
Przełomowy model w ofercie Japończyków. Chodzi tu przede wszystkim o wygląd i zrywanie z dotychczasową stylistyką, aczkolwiek nowy design nie każdego przekonuje do siebie. Dobrze, że wreszcie firma coś zmieniła. Co ważniejsze, Xperia XZ2 ma kilka bezsprzecznych zalet. Po pierwsze nagrywa filmy w superzwolnionym tempie przy 960 klatkach na sekundę, po drugie oferuje genialną funkcję Remote Play, pozwalającą grać na telefonie w tytuły z PlayStation 4, a po trzecie 5,7-calowy ekran IPS HDR o rozsądnej rozdzielczości Full HD+ i technologią Dynamic Vibration.

Reszta jego podzespołów jest po prostu flagowa. Mamy Snapdragona 845, 4 GB RAM, aparat 19 Mpix, baterię 3180 mAh z bezprzewodowym i szybkim ładowaniem oraz najnowszego Androida z minimalistyczną nakładką producenta. W tym roku propozycji Japończyków trudno coś zarzucić.

Najlepszy smartfon na rynku to…
Szukając flagowca, możemy być pewni, że wybierzemy porządne urządzenie, oferujące świetne multimedia oraz sprawdzające się znakomicie. Tu już naprawdę wybór zależy nie od samej specyfikacji, a przywiązania do marki, miłości do konkretnej stylistyki czy chęci sprawdzenia unikalnych funkcji.
Co Was najbardziej zachęca do kupowania właśnie high-endów?
The post Najlepsze smartfony na rynku. Jaki flagowiec wybrać? appeared first on AntyWeb.

źródło : http://antyweb.pl/najlepszy-smartfon-flagowiec-jaki/

%d bloggers like this: