Nie ogarniam co się tutaj stało – czyli rozwód przez Google Street View

Nie ogarniam co się tutaj stało – czyli rozwód przez Google Street ViewDostarczycielem informacji na ten temat jest The Sun – odpowiednik naszego „Faktu”, m. in. pod względem jakości treści. Udało mi się jednak potwierdzić prawdziwość tej sytuacji – nikt sobie jej nie wymyślił i wydarzyła się naprawdę. Otóż, mąż rozstał się ze swoją żoną tuż po tym, jak rozpoznał ją w usłudze Google Street View. Wszystko odbyło się w momencie, gdy planował wycieczkę do chętnie uczęszczanego mostu stanowiącego ciekawostkę turystyczną. Jego uwagę zwróciła natomiast znajoma osoba, która siedziała na ławce i zbyt mocno spoufalała się z nieznanym mu mężczyzną.
Po powiększeniu grafik zarejestrowanych przez samochód Goole, szybko okazało się, że rzeczywiście, na nich znajduje się jego żona i na pewno, mężczyzna, z którym przebywa nie jest jej obojętny.

No i co? No i rozwód
Do tego momentu starałem się podchodzić do sprawy profesjonalnie – wyłożyłem Wam technikalia sprawy. Ostatecznie skończyło się na rozwodzie – mężczyzna uznał, że to wystarczający powód do zakończenia związku z kobietą, która nie zaprzeczyła, że to właśnie ona znajduje się w Google Street View.
Jaki morał z tej historii? Cóż, choćbyśmy się bardzo starali, zdarzy się czasami coś, co obnaży nasze słabostki – nowe technologie to generalnie bardzo niebezpieczna sprawa dla osób, które chcą coś ukryć przed światem. Jeżeli zamierzacie spotkać się z kochankiem / kochanką, zwyczajnie uważajcie na samochody Google. 😉
Wpis ma nieco bardziej żartobliwy charakter – redakcja Antyweb życzy Wam miłego weekendu, dzisiaj jest piątek, pamiętajcie. 😉
The post Nie ogarniam co się tutaj stało – czyli rozwód przez Google Street View appeared first on AntyWeb.

źródło : https://antyweb.pl/google-street-view-rozwod/

%d bloggers like this: