Nowy MacBook Air nie ma sensu – Apple robi w swoim portfolio urządzeń okropny bajzel

Nowy MacBook Air nie ma sensu – Apple robi w swoim portfolio urządzeń okropny bajzelTym razem niemal wszystkie przygotowane tradycyjnie z okazji konferencji Apple żarciki i prawie cała szydera muszą poczekać na inną okazję. No bo z czego się tu śmiać, skoro wydarzenie było udane, a zaprezentowane na nim urządzenia zapowiadają się naprawdę dobrze? Świetny ten iPad Pro. Hehe. Nie, ale serio – dużo konkretów, mało zbędnego gadania (konfa to nie miejsce by mówić po 20 minut o tym, czy sklepy Apple hulają na energii odnawialnej, czy palonych śmieciach), a przecieków przez wydarzeniem niemal nie było, więc nie mam poczucia straconego czasu. Poza tym Mac mini daje radę, iPad poprawia bolączki poprzednika i wkracza w nową erę, a MacBook Air to zgrabny, seksowny sprzęt, w którym prawie nie ma się do czego przyczepić. Prawie.
Dlaczego MacBook Air jest MacBookiem Air?
Laptop, sam w sobie, z Touch ID, chipem T2, ekranem o wysokiej rozdzielczości i niewielką wagą może się podobać. Mimo tego znajomi, którzy czekali na jego zapowiedź, jak jeden mąż napisali mi zaraz po konferencji, że jednak go nie kupią. Dlaczego? Ponieważ w ich odczuciu nie jest to MacBook Air, a i ja nie rozumiem z jakiego powodu otrzymał taką nazwę. Bo musiałem wziąć kilka głębokich wdechów powietrza, żeby pogodzić się z jego ceną?

źródło : https://antyweb.pl/apple-konferencja-macbook-air-ipad-pro/

%d bloggers like this: