OnePlus 6T jest świetny, ale nie zamierzam przesiadać się na niego z OnePlus 6

OnePlus 6T jest świetny, ale nie zamierzam przesiadać się na niego z OnePlus 6W wakacje zaryzykowałem i zrezygnowałem z popularnych flagowców na rzecz dużo tańszego „flagowca” firmy OnePlus. Spędziłem kilka lat ze smartfonami Samsunga i byłem z nich bardzo zadowolony, choć ostatni z nich – Samsung Galaxy S7 Edge miał kilka wad. To jednak świetny smartfon, którego warto kupić nawet dziś.

Po dwóch miesiącach z OnePlus 6 nagrałem dla Was recenzję wideo. Nie jest to idealny telefon, ale jeśli spojrzeć na jego cenę, szczególnie pod kątem możliwościoraz fantastycznej płynności działania, cały czas uważam, że był to bardzo dobry wybór. I gdybym miał cofnąć się w czasie i kupić go jeszcze raz – nie wahałbym się nawet chwili.

Nie ukrywam, że jako nowy użytkownik OnePlusa, który kupił swojego OP6 kilka miesięcy po premierze, niespecjalnie podoba mi się to, że firma tak szybko wypuszcza ulepszony model z dopiskiem T. Po obejrzeniu trochę nudnej (ale merytorycznej) konferencji premierowej nowego smartfona utwierdziłem się w przekonaniu, że w zupełności wystarczy mi posiadany smartfon i najwcześniej wymienię go dopiero po premierze modelu z numerem 7.
Dlaczego nie wymienię OnePlus 6 na OnePlus 6T?
Czy przeniesienie czytnika linii papilarnych z plecków smarartfona pod ekran to rewolucja warta przesiadki? A może mniejszy notch, dzięki któremu zamiast poziomego wcięcia mamy łezkę? No nie bardzo.
Generalnie odbiór konferencji jest prosty – OnePlus 6 był fajny, działał bardzo dobrze. OnePlus 6T jest fajniejszy i działa jeszcze lepiej. No cóż, pozostaje więc wierzyć na słowo. Albo poczekać na pierwsze porównania, bo tak naprawdę dopiero one dadzą odpowiedź na pytanie czy warto zmieniać urządzenie mając tegoroczny model.
Na pokazie zaprezentowano ciekawie prezentujący się tryb Nightscape, który ulepszy zdjęcia robione nocą. OnePlusy nie są mistrzami fotografii – owszem, to porządne aparaty, jednak wciąż daleko im do tego, co oferuje Apple, Samsung czy ostatnio Huawei, który wszedł z przytupem na podium z napisem „najlepszy aparat w smartfonie”. Sęk w tym, że na koniec pokazu nowego algorytmu przedstawiciel OnePlusa wprost powiedział, że…trafi on również do OnePlusa 6. Dla mnie bomba, ale nie jestem pewien czy w z marketingowego punktu widzenia to taki świetny pomysł. Jest to bowiem jeden z elementów, który mógłby pomóc sprzedać OP6T. I pomoże, ale nie zachęci do przesiadki z OP6. Pewne jest jednak to, że zdjęcia wykonane OnePlus 6T będą lepsze – pewnie niewiele lepsze od OP6, bo i różnica w samych aparatach nie jest specjalnie duża. Natomiast światło na poziomie F/1.7 względem F/2.0 może w kryzysowych sytuacjach uratować zdjęcie.

źródło : https://antyweb.pl/oneplus-6t-czy-warto-kupic-majac-oneplus-6/

%d bloggers like this: