Oto jak Uber pięknie rozwiązał ogromny problem naszego czytelnika

Oto jak Uber pięknie rozwiązał ogromny problem naszego czytelnikaPan Łukasz (imię zmienione – pełne personalia do wiadomości redakcji) poinformował nas o bardzo dziwnej aktywności na jego koncie w serwisie Uber oraz płatnościach za przejazdy… po Rosji, gdzie raczej w momencie ich zarejestrowania raczej się nie zapuszczał. Płatności były przeprowadzone w rublach, a wszystkie wskazywały na NLD Amsterdam UberBV. Warto dodać, że w listopadzie 2018 roku, Pan Paweł założył konto w serwisie w Brazylii, by pojeździć sobie po Rio de Janerio.
Przeczytaj również: Działalność Ubera w Polsce niezagrożona
Po powrocie do Polski, nasz czytelnik zauważył, że z jego karty zaczęły znikać pieniądze – wskazując na transakcje przeprowadzane w Rosji. Próbując zalogować się na swoje konto w serwisie Uber via WWW okazało się, że maila, na który pierwotnie założył konto nie ma w systemie. Nie otrzymał ponadto żadnego powiadomienia, które wskazywałoby na próbę zmiany adresu poczty elektronicznej. Podobnie stało się z numerem telefonu: ten również został zamieniony.
Wszedlem wiec na strone ubera i wypelnilem formularz kontaktowy: I can’t sign in to my account. Podalem jako weryfikacje przejazdy w RIO. Napisalem tez do nich, zeby zwrocili mi pieniadze za przejazdy po Rosji – to bylo ok. 67 dolarow. W odpowiedzi przeslali mi link do resetowania hasla i napisali, ze juz zwrocili pieniadze.
– pisze Czytelnik Antyweb
Dalej sprawa robiła się jeszcze bardziej ciekawa: po zresetowaniu hasła w dalszym ciągu pieniądze znikały z karty, a Uber nie zwrócił jeszcze pieniędzy. Informacje o zrealizowanych, nieprawidłowych transakcjach nie były potwierdzane wiadomością e-mail, natomiast bieżące, rzeczywiście realizowane przez użytkownika przejazdy – tak. Okazało się ponadto, że do konta naszego czytelnika były podpięte… dwie karty. Z czego druga była kompletnie mu nieznana.

źródło : https://antyweb.pl/uber-atak-czytelnik-antyweb/

%d bloggers like this: