Rozpruci na śmierć – potencjał tego filmu był przeogromny, a wyszła niezła kiszka. Warto zobaczyć?!

Rozpruci na śmierć – potencjał tego filmu był przeogromny, a wyszła niezła kiszka. Warto zobaczyć?!Nawet jeśli śledzicie kinowe premiery, to podejrzewam, że „Rozpruci na śmierć” mogli wam umknąć. Nie jest to głośno promowany tytuł, a i sama tematyka jest na tyle nietypowa, że większość z widzów przejdzie obok filmu zupełnie obojętnie. I z jednej strony mógłbym napisać, że tak powinniście zrobić, bo biorąc pod uwagę ceny kinowych biletów, to te 3 dyszki moglibyście zainwestować w ten weekend znacznie lepiej, ale z drugiej strony nie mogę się doczekać, aż „The Happytime Murders” – bo tak brzmi oryginalny tytuł filmu- trafi do dystrybucji internetowej oraz na DVD*. Po prostu chcę go obejrzeć jeszcze raz.
I zdaję sobie sprawę, że będzie to w sporym stopniu czynność, którą można określi mianem guilty pleasure – termin ten oznacza, że powinniśmy się wstydzić tego, że czerpiemy przyjemność z oglądania danego tytułu. Rzeczywiście trochę mi wstyd, że „Rozpruci na śmierć” w jakimś minimalnym stopniu mnie do siebie przekonali, ale mam kilka argumentów na swoje wytłumaczenie. Zacznijmy więc ten tekst jeszcze raz.
„Rozpruci na śmierć”, czyli muppety dla dorosłych

źródło : https://antyweb.pl/rozpruci-na-smierc-niesmieszna-komedia-ktora-warto-obejrzec/

%d bloggers like this: