Taktyka „kopiowania” Facebooka może i jest żenująca. Ale działa jak cholera

Taktyka „kopiowania” Facebooka może i jest żenująca. Ale działa jak choleraFacebook skopiował Snapchata i wyszło na to, że przyzwyczajenie do platformy oraz wciskanie Stories wszędzie tam gdzie się da jest skuteczne. Messenger to już od jakiegoś czasu mniejszy śmietnik niż wcześniej, ale w dalszym ciągu odczuwam swego rodzaju obrzydzenie, gdy korzystam z tego programu. Dlaczego? Bo jest tam tego za dużo. Tyle, że Facebookowi jako firmie wcale to nie przeszkadza. Stories okazują się być najbardziej perspektywicznym produktem giganta.
Trzeci kwartał oraz wyniki finansowe są już za nami. Zuckerberg może spać spokojnie i wygląda na to, że jeszcze długo tak pozostanie. Jak wskazuje np. Recode, w trakcie godzinnej konferencji poświęconej kondycji pieniężnej firmy: Stories wspomniano 71 razy. A przecież Stories to nie tylko zdjęcia, to nie tylko treść, ale także wideo. Właściwie coś „toćka w toćkę” takiego jak Snapchat.
Facebook Lasso – czyli wyzwanie dla TikTok
Ze Stories jest oczywiście pewien problem – w dalszym ciągu nie widać tam zbyt dużego ruchu komercyjnego. Natomiast Instagram pod tym względem, a przecież oferuje bardzo podobne treści bije mechanizm wpleciony w Messengera na głowę. Nie oznacza to jednak, że tak będzie wiecznie: już Facebooka w tym głowa, aby użytkownicy jeszcze mocniej angażowali się w tę sferę i ostatecznie, by reklamodawcy zaczęli dostrzegać w niej odpowiedni potencjał.

źródło : https://antyweb.pl/facebook-snapchat-kopiowanie/

%d bloggers like this: