To chyba dobry moment na zakup nowego tabletu. Najważniejsze za i przeciw Chrome OS na Acer Chromebook Tab 10

To chyba dobry moment na zakup nowego tabletu. Najważniejsze za i przeciw Chrome OS na Acer Chromebook Tab 10Zaprezentowany niedawno Pixel Slate to pierwszy taki produkt Google. Tablet z Chrome OS to coś nowego, choć już wcześniej Acer we współpracy z Google przygotował swoją propozycję z myślą o rynku edukacyjnym. To wcale nie oznacza, że któregoś dnia nie pojawi się w sprzedaży detalicznej (ten lub nowszy model), a zdecydowanie powinien. Spędziłem z tym sprzętem dobre kilka tygodni i choć zdarza mi się dość regularnie używać tabletu, to było to dla mnie kompletnie inne doświadczenie. Moim głównym tabletem jest iPad Air. Nie jest to urządzenie pierwszej świeżości, ale po aktualizacji do iOS 12 dostał (minimalnego) kopa i pracuje mu się nieco lepiej. Do czego mi służy? To oczywiście swoisty czytnik RSS-ów, artykułów z sieci, czasem książek. Zdarza mi się nadrobić zaległości z subskrypcji na YouTube, a w drodze korzystam z trybu offline na Netflix, Showmax i Prime Video (halo, HBO, to już najwyższy czas na możliwość pobierania filmów i seriali w HBO Go!).

Po tym, jak pojawił się u mnie Acer Chromebook Tab 10 tak naprawdę zmieniło się wiele i niewiele. Dlaczego? Bo tablet z Chrome OS to bardziej komputer, niż tablet, ale na liście zalet nadal można mu wpisać wsparcie dla relatywnie niezłych aplikacji, z których dobrze korzysta się za pomocą dotyku. Aplikacje dla Chrome, niezależnie od tego o jakim typie będziemy mówić, nie udały się. Google zrozumiało, że jedynym sposobem na wzbogacenie swojego systemu będzie skorzystanie z już istniejącego środowiska aplikacji dla Androida – i tak też zrobiono. Trochę to trwało, nadal są Chromebooki, które już dawno miały je obsługiwać, ale wszystkie nowe komputery wspierają je bez zająknięcia. Zmienia się też sam Chrome OS – nie tylko ładnieje, ale staje się wygodniejszy w obsłudze. Niestety, Chrome OS trapi ten sam problem, co Androida na tabletach, ale o tym nieco niżej, bo muszę zacząć od…
Nie atrapa, a prawdziwa przeglądarka. Chrome OS nie ma równych sobie
To, czego nie ma Android. To, czego nie ma iOS. Chrome OS do niedawna sam był tylko i wyłącznie przeglądarką (na początku nie można było nawet zminimalizować jej okna, bo system nie posiadał pulpitu), a o znaczeniu dostępu do pełnoprawnej wersji okna na internet na urządzeniu mobilnym można przekonać się chyba tylko wtedy, gdy dopadnie was niewłaściwe skalowanie strony, usilne wczytywanie wersji mobilnej lub walka z formularzami lub innymi słabo przygotowanymi lub archaicznymi rozwiązaniami. Ale oczywiście nie tylko lepsza kompatybilność wchodzi w grę, bo także pełne wsparcie dla ulubionych rozszerzeń i dodatków – tych mam całe mnóstwo i powrót do Chrome na iPadzie po odesłaniu Chromebook Taba 10 był dość bolesny.
Aplikacje dla Androida z tymi samymi zaletami i wadami

źródło : https://antyweb.pl/to-chyba-dobry-moment-na-zakup-nowego-tabletu-najwazniejsze-za-i-przeciw-chrome-os-na-acer-chromebook-tab-10/

%d bloggers like this: