Zrobiłem rodzinną imprezę i nikt nie chciał przestać grać w Super Mario Party

Zrobiłem rodzinną imprezę i nikt nie chciał przestać grać w Super Mario PartySeria Mario Party zadebiutowała 20 lat temu i można ją zgrabnie podsumować jako zestaw imprezowych mini-gier dla wielu graczy siedzących na jednej kanapie. Nie licząc odprysków, doczekała się już łącznie 11 odsłon i choć nie każda była tak samo udana, to jestem więcej niż rad, że Nintendo z niej nie rezygnuje. Szkoda tylko, że na wersję dla Switcha trzeba było czekać tak długo.
Jeśli dumacie nad tym czy kupić Super Mario Party, ale nie ma szans na to, że odwiedzą Was znajomi lub rodzina – odpuśćcie. Gra kosztuje tyle co każda inna duża produkcja (czyli około 250 złotych), a kompletnie nie nadaje się do samotnej rozgrywki. Próbowałem, poddałem się – jasne, zapoznałem się z częścią gier, ich mechaniką, sposobem poruszania się po wesołym miasteczku. I tyle. Zabawa z konsolą to trochę jak samotne odbijanie piłki tenisowej od szczytu bloku. Niby spoko, ale szybko się nudzi. Jest tryb online, dziwnie ograniczony tylko do niektórych minigier – ale mimo systemu dobierającego graczy przynajmniej szczątkowo pod względem doświadczenia, jest więcej niż pewne, że traficie na wyjadaczy i wkurzeni wyłączycie konsolę. O ile oczywiście macie opłaconą sieciową usługę i nie zdenerwują Was sporadyczne problemy z łącznością. Jeśli jednak lokalnie dołączy do Was przynajmniej jedna osoba, nagle wszystko nabiera sensu.
Super Mario Party testowałem w trzech wariantach wieloosobowej zabawy na kanapie. W dwie osoby z synem, we trójkę i w czwórkę. Przy czterech osobach przed ekranem nawet najgorsza produkcja dostaje +10 do fajności, jednak tu nie ma po co sztucznie pomagać Super Mario Party. Pierwsza zasada jest więc prosta – im Was przed Switchem więcej, tym lepiej. Musicie jednak pamiętać, że zagracie w parach na jednej konsoli, do czwórki potrzebny jest już drugi zestaw Joy-Conów. SMP nie robi bowiem użytku z Pro Controllera, co oczywiście ma sens, bo gra mocno stawia na żyroskopy w padach. I powiem Wam, że robi to zdecydowanie fajniej i zgrabniej niż 1-2 Switch.

źródło : https://antyweb.pl/super-mario-party-recenzja/

%d bloggers like this: